Prezes Zbigniew Derdziuk zakłada w ZUS-ie chór
Prezes ZUS-u idzie w ślady Stanisława Anioła, legendarnego dozorcy z serialu Stanisława Barei, „Alternatywy 4”. W jednym z odcinków, Anioł wypowiedział pamiętne słowa:
Nie będze kabaretu, będzie chór.
Jak informuje Super Express, Zbigniew Derdziuk wpadł na pomysł stworzenia w ZUS-ie „zespołu wokalno-instrumentalnego”. Rozesłano już informację do wszystkich pracowników, gorąco zapraszającą do wzięcia udziału w projekcie. Chór miałby zostać stworzony z okazji rocznicy powstania ZUS-u, a idealny kandydat do zespołu powinien:
– mieć wykształcenie muzyczne
– mieć doświadczenie muzyczne
– umieć czytać nuty przynajmniej w stopniu podstawowym
– potrafić śpiewać ze słuchu
– umieć grać na jakimś instrumencie
Jednak prezes ZUS zaprasza również osoby, które nie mają doświadczeń ani muzycznych umiejętności. Wystarczy, że zechcą spróbować swoich sił!
Przypomnijmy, że prezes ZUS z muzycznym światem zetknął się już na studiach, gdzie na Wydziale Socjologii Uniwersytetu Warszawskiego zdobywał wykształcenie razem z Kazikiem Staszewskim. Według relacji Kazika, Derdziuk proszony w 1981 r. o odsprzedanie swojej kartki na wódkę, miał odpowiedzieć: „Nie mogę, muszę zawieźć tatowi”. Do tej rozmowy nawiązał później Kazik w tekście piosenki jego zespołu KNŻ „No speaking inglese” :
No daj mi Derdziuk wódki, no co ci to stanowi?
Ja nie mogę, muszę zawieźć tatowi.
(fot. YouTube/kadr)
