Ostateczny akt autoekspresji
Illamasqua to ulubiony producent kosmetyków wielbicieli oryginalnej sztuki makijażu i charakteryzacji. Tym razem marka ceniona za swoje bezkompromisowe podejście postawiła na zaskakującą grupę docelową, a mianowicie zmarłych.
Po podjęciu współpracy z największym domem pogrzebowym w Wielkiej Brytanii – Leverton and Son, firma oferuje swoim klientom ”makijaż ostateczny”. Będą go wykonywać przeszkoleni specjaliści. Cena usługi to, w przeliczeniu, ok. 2000 zł. Dostępna jest od lipca na razie tylko w Londynie.
Na tym jednak nie koniec ”atrakcji”. Marka, oprócz makijażu zapewnia również oprawę uroczystości pogrzebowej. Firma słynie z odważnych pomysłów. Ich makijaże są groteskowe, ekstrawaganckie i często kojarzą się z drag queens i kabaretem. Można je podziwiać nie tylko na ciałach ekranowych gwiazd, ale także w teatrze czy przedstawieniach.
Illamasque zachęca ludzi do wyrażania siebie oraz przyjmowania swojego alter ego w każdy możliwy sposób.
Pytanie dla kogo ten makijaż. Dla zmarłego, czy dla uczestników pogrzebu … Ale to już pytanie natury filozoficznej.
(fot. Illamasqua)
